Gdzie kończy się komiks, a zaczyna książka.

Gdzie kończy się komiks, a zaczyna książka.

Gdyby Ben Tanaka wsadzając swoją dziewczynę, Miko, w samolot do Nowego Jorku spodziewał się dalszych wydarzeń, zapewne najchętniej sam spakowałby walizki i poleciał razem z nią. Miko wyruszyła jednak w tę podróż samotnie, a Ben powrócił do mieszkania. Dopiero, wtedy zrozumiał, że bardziej niż jej obecność, przeszkadza mu towarzystwo samego siebie.

Wróćmy do początku. Ben Tanaka jest Azjatą amerykańskiego pochodzenia i razem ze swoją dziewczyną, Miko – również Azjatką amerykańskiego pochodzenia, mieszka w Berkeley, USA. Wydają się idealnie do siebie pasować. Nic bardziej mylnego. Jedynym wspólnym elementem ich życia jest chyba mieszkanie. On, zwyczajny menadżer jednego z kin, zafascynowany kulturą amerykańską. Ona, uwielbia filmy komercyjne, popkulturowe twory i fast foody. Miko, młoda artystka, stara się odkrywać kulturę swoich przodków, również tą współczesną. Różnice w podejściu do świata tej dwójki widać od samego początku opowieści.
Wracając z festiwalu filmów azjatyckich, dochodzi pomiędzy nimi do spięcia. Miko jest zachwycona filmem, z kolei Ben twierdzi, że nie będzie oklaskiwał filmu tylko dlatego, że jest z Azji (dobry film musi być dobry i te sprawy). W domu wcale nie jest lepiej, szczególnie gdy Miko odkrywa kolekcję filmów erotycznych Bena. Na wszystkich okładkach są białe kobiety…

shortcomings

Do spięć pomiędzy Benem i Miko dochodzi praktycznie na każdym kroku. Mieszkają razem, są razem, ale ich głowy nie są w żadnym stopniu podobne. Oprócz pochodzenia nie mają ze sobą nic wspólnego. Gdy Miko dostaję propozycję stażu w jednej z artystycznych agencji – dodajmy, że w znienawidzonym przez Bena Nowym Jorku – jasne jest, że to początek końca.
Ben odwozi Miko na lotnisko i wraca do pustego mieszkania. Zawieszony pomiędzy związkiem a separacją zaczyna czuć żal, gniew i zawiść. Ukojenia szuka u innych kobiet. Psychologicznego – u swojej przyjaciółki, zaś cielesnego – u swojej nowej asystentki w kinie. Białej asystentki.

Bam! Right in the kisser! #shortcomings

A post shared by Jacek Ambrosiewicz (@notojacek) on


Shortcoming, to opowieść o związku, ludziach i rozstaniach. Narysowana i napisana przez rysownika Adriana Tomine. Adrian jest ilustratorem w The New Yorker na cały etat, a w wolnych chwilach nieregularnie wydaje komiks Optic Nerve. Zresztą Shortcomings jest częścią tej serii, dopiero niedawno wydanej jako oddzielna opowieść. Adrian doskonale rozumie problemy świata z pogranicza Azji i Ameryki. Ba, niektórzy nawet twierdzą, że Ben jest odpowiednikiem Adriana w papierowym świecie.
Świat Shortcoming przepełniony jest tekstami na pograniczu rasizmu i stereotypów, które stanowią tutaj tło dla całej opowieści. Ciężko jest bowiem być jak Ben – zawieszonym pomiędzy światami. Nie identyfikujesz się ze swoim pochodzeniem, ale z miejscem narodzin. Otoczenie jednak klasyfikuje Cię według koloru skóry i po rozmiarze Twoich oczu. W komiksie znajdziemy sceny, w których główny bohater opowiada, jak inni Azjaci ignorują się nawzajem, jednak, gdy zobaczą, gdy któryś z nich idzie za rękę z białą dziewczyną – w wyobraźni przybijają mu piąteczki. Chcieliby powiedzieć „Brawo bracie, udało Ci się”.
Co jest największą siłą Shortcomings? Niewątpliwie umiejętność z jaką autor zmusza czytelnika do zadawania sobie pytań. Ben nie wypowiada swoich wątpliwości na głos. „Czy to już jest koniec?”, „Czy jeszcze mamy szansę?”, „Czy w ogóle warto się starać?”. Widząc go siedzącego na kanapie patrzącego w telefon, wiemy doskonale jakie myśli przechodzą przez jego głowę. Dlaczego? Bo sami zadawaliśmy sobie takie pytanie nieraz w swoim życiu. Tak jak każdy musi przeżyć swoją pierwszą młodzieńczą miłość, tak każdy musi kiedyś zostać brutalnie zostawiony. Każdy musi zadać sobie pytania, które zadaje sobie Ben. Jesteśmy narratorem bez narracji, głosem w głowie głównego bohatera.

shortcomings_panel

To nie jest zwykły komiks. Shortcomings, to rarytas, biały kruk wśród setek kolorowych zeszytów. Genialnie napisana, niepiękna historia drogi, gdzie świadomość końca czegoś ważnego w naszym życiu wyzwala w nas emocje, o których nie mamy sami pojęcia. Shortcomings, to must-have, must-read, must-think-about.

#adrian#ben#komiks#miko#nerve#new#optic#shortcomings#tanaka#tomine#yorker
About theJacek
Mógłbym o sobie powiedzieć, że jestem uzależniony od własnych zmysłów. Nie jednego, nie dwóch, lecz wszystkich. Dlatego nie czytam zbyt wielu książek – reszta zmysłów robi się zazdrosna i nie daje spokoju, szukając nowych bodźców w innym miejscu. Nie bawi mnie wracanie o kilka kartek, bo własny mózg zrobił mi figla i zamiast skupić się na czytanym tekście, zaczął zastanawiać się nad dźwiękiem pijaków za oknem i zapachem świeżej Coca Coli w szklance. Porywają mnie za to światy kompletnie złożone, gdzie obraz układa się ze słowem i dźwiękiem w jedną całość. Komiksy, filmy, animacje. Jednak, to co naprawdę wciąga, to gry. Bo oprócz tego wszystkiego jestem w samym środku wydarzeń. Tylko ja i tysiące bodźców.