Czy Moc rzeczywiście się przebudziła?

Czy Moc rzeczywiście się przebudziła?

Obok nowych Gwiezdnych Wojen trudno przejść obojętnie. Wiadomo, że to kontynuacja pewnej legendy, uniwersum które tak naprawdę od Powrotu Jedi żyje własnym życiem. Wszak to chronologicznie była ostatnia część cyklu. Stworzono wiele wątków, postaci, które jednak postanowiono w większości wymazać przed premierą nowego filmu. Żeby nie skomplikować wszystkiego ponoć. Zatem ułatwiono przyswajanie Przebudzenia Mocy do granic możliwości.

Czytaj dalej →

Trzy cykle fantasy, które warto przeczytać

Trzy cykle fantasy, które warto przeczytać

Moja przygoda z literaturą fantasy zaczęła się tak naprawdę od książek R. A. Salvatore, które jak na typowe „heroiczne” powieści stały na całkiem niezłym poziomie literackim. Potem przemieliłem praktycznie wszystko wydane w Polsce pod znakiem „Forgotten Realms” i zacząłem poszukiwania. Czego, spytacie? Tytułów odrobinę mroczniejszych, z ciekawszymi intrygami lub po prostu bardziej dorosłych. Tylko w ostatnich latach znalazłem trzy cykle, z którymi warto się zapoznać, są to w większości tomy dość opasłe, zatem powinny Wam wystarczyć żeby przetrzymać jakoś zimowe, chłodne wieczory. Czytaj dalej →

Koniec ucisku w wiktoriańskim Londynie

Koniec ucisku w wiktoriańskim Londynie

Seria gier Ubisoftu jest jedną z moich ulubionych. Poza słabą częścią trzecią nie mam do niej większych uwag. Przymykam oko na niedoróbki i tym podobne. Jednak moja tolerancja chyba zaczyna się zmniejszać, bo przy najnowszej części jednak miałem trochę zgrzytów. Mimo tego to całkiem dobra gra, ale wciąż trzeba do niej podchodzić z pewnym dystansem i myślą w stylu „to taka konwencja”, jak w filmach Tarantino. Rozumiecie. Przyjrzyjmy się zatem przygodom dwójki młodych assassynów, Evie i Jacoba Frye. Czytaj dalej →

Sztuka dobrego coveru

Sztuka dobrego coveru

W muzyce moim zdaniem nie ma świętości, których nie wolno tykać. Gorzej, że jeśli dziś słyszę w radiu jakiś cover lub remiks piosenki sprzed lat, to zazwyczaj jest ona gorzej zaśpiewana, dodane są do niej jakieś kakofoniczne dźwięki. Ja wiem, że ludzie mają syndrom inżyniera Mamonia i lubią piosenki, które już słyszeli, ale nie na tym to powinno polegać. Czytaj dalej →

Opowieść o narkotykowych baronach

Opowieść o narkotykowych baronach

Netflix zaczyna naprawdę się rozpędzać jeśli chodzi o własne produkcje. Najpierw House of Cards, potem Marco Polo (o którym pewnie jeszcze napiszę kiedyś) i Daredevil. Teraz przyszła pora na zupełnie inne, bo południowo-amerykańskie klimaty. Narcos, bo o tym serialu mowa to historia o sukcesie i upadku Pablo Escobara, jednego z najbardziej znanych i najpotężniejszych narkotykowych baronów. Czytaj dalej →

Heroes III – gra pełna wspomnień

Heroes III – gra pełna wspomnień

Jaka była moja pierwsza gra z którą spędziłem ponad sto godzin? Chyba właśnie trzecia część Heroes. Wiadomo jakie były czasy, ja swoją kopię miałem przegraną od znajomego, a też nie grałem jakoś od razu po premierze, bo w pakiecie miałem też dwa dodatki. Wtedy to były zupełnie inne czasy i z kumplami nie patrzyliśmy na grafikę czy inne fajerwerki, bo zwyczajnie nasze komputery miały problem z udźwignięciem czegokolwiek co nie jest przeterminowane o trzy lata według planu wydawniczego. Zatem dziś trochę powspominam tę klasyczną część serii „Herosów Mocy i Magii”. Czytaj dalej →

Czy seriale są lepsze niż pełnometrażowe filmy?

Czy seriale są lepsze niż pełnometrażowe filmy?

Seriale przeżywają prawdziwy renesans. Wysokie budżety, znani aktorzy, których dotąd można było oglądać tylko w hollywoodzkich produkcjach. To wszystko mam wrażenie zmieniło się od momentu premiery Prison Break, który nie tylko zmienił sposób opowiadania telewizyjnych historii, ale też podejście do nich. W dzisiejszym tekście chciałbym wymienić kilka zalet (konkretnie trzy), którymi charakteryzują się telewizyjne opowieści i dzięki którym wygrywają w konfrontacji z kinowymi ekranami. Czytaj dalej →

Za wilczym śladem podążę w zamieć – studium Wiedźmina 3 klawiaturą Jakuba spisane

Za wilczym śladem podążę w zamieć – studium Wiedźmina 3 klawiaturą Jakuba spisane

Czuję pustkę. Po ponad stu dwudziestu godzinach spędzonych Królestwach Północy w towarzystwie Geralta z Rivii to jest najlepsze podsumowanie. Wiedźmin 3 Dziki Gon, to jedna z najlepszych przygód jakie dane mi było przeżyć poprzez grę komputerową (palmę pierwszeństwa dzielnie dzierży The Last of Us). I dzisiaj chciałem opowiedzieć, już na chłodno co w tej produkcji tak naprawdę mnie ujęło – o niektórych aspektach pisałem tutaj, w rozmowie z Jackiem. Czytaj dalej →